Pan Sławomir Osiecki odpowiada Burmistrzowi.
Dodane przez j23 dnia Grudzień 19 2011 22:41:07
Od ponad półtora roku pan Sławomir Osiecki walczy o unieważnienie Planu Zagospodarowania Przestrzennego w części dotyczącej Tarczynki. W związku z faktem, że Burmistrz Bogdan Mościcki jest zdecydowanym przeciwnikiem zmian, między obu panami dochodzi do ostrej wymiany zdań. Po kolejnej publicznej wypowiedzi Burmistrza przedstawiamy odpowiedz pana Sławomira Osieckiego.  Ta publikacja jest spowodowana  przede wszystkim tym, że Przewodnicząca Rady Miasta i Gminy Wleń pani Katarzyna Kotołowska uniemożliwia zabieranie głosu na sesjach mieszkańcom naszej gminy, a tym samym złożenie wyjaśnień przez pana Osieckiego.
Rozszerzona zawartość newsa
                           
                                   Szanowna Rado.

Wnoszę o niezwłoczne i publiczne wezwanie burmistrza Bogdana Mościckiego do wyjaśnienia oskarżeń kierowanych pod moim adresem na forum Rady.
W czasie rozpatrywania mojego wniosku na wrześniowej sesji Rady Miasta i Gminy Wleń, głos zabrał również burmistrz Bogdan Mościcki. Nie odnosił się on w żaden sposób do przedstawionych przeze mnie w sposób wyczerpujący i szczegółowy przypadków łamania prawa, lecz oskarżył mnie o oszczerstwa.

Wypowiedź dotyczyła dwóch spraw – korupcji w sprawie działek na górze Tarczynka i przeszłości partyjnej burmistrza. Pierwszą sprawę pozostawiam bez komentarza, gdyż jako strona uwikłana w sprawę, burmistrz ma prawo się bronić. Mam nadzieję, że tę sprawę prędzej czy później wyjaśnią powołane do tego służby.
  Druga wypowiedź sugerowała, że ja bezzasadnie przypisuję burmistrzowi komunistyczną przeszłość. W tej sprawie również nazwał mnie oszczercą. Wypowiedź była tym bardziej krzywdząca, że ja już nie miałem prawa głosu by się bronić. Dodatkowo chciałbym podkreślić, że z wypowiedzi tej wynika, że w podejmowaniu decyzji dotyczących planu zagospodarowania, burmistrz kierował się osobistą urazą i uprzedzeniem do mojej osoby. Jednocześnie wobec Rady próbował przedstawić mnie, jako osobę nikczemną i niewiarygodną.
  Jest to tym bardziej przykre, że przysłuchiwało się temu przynajmniej trzech radnych, dawnych towarzyszy partyjnych obecnego burmistrza i nikt znając prawdę nie przywołał go do porządku. Osobiście nie oceniam z góry negatywnie nikogo za samą przynależność do PZPR.

Jak widać burmistrzowi jednak ta przeszłość przeszkadza w prawidłowym i bezstronnym wypełnianiu obowiązków. W wielu wypowiedziach publicznych próbuje ją ukryć. Np. w czasie wyborów –„Przypisuje mi się jakieś barwy, a ja nie mam żadnych barw”, albo jak na sesji rady – „jest pan oszczercą – publikuje pan świństwa, ten indeks pan opublikował”. Jeżeli decyzje wydawane przez burmistrza mają być zemstą za podanie do publicznej wiadomości przeszłości partyjnej burmistrza, to oznacza, że sprawa jest na tyle poważna, że należy ją bezzwłocznie wyjaśnić, aby uniknąć dalszego naruszania prawa i moich dóbr osobistych. Działalność partyjna jest działalnością publiczną i nie podlega utajnieniu. Burmistrz sam powinien był wyborców zapoznać ze swoją przeszłością.

W sprawie publicznego pomówienia mnie o oszczerstwo skierowałem do burmistrza żądanie przeprosin. Na niedawnej sesji rady, burmistrz powiedział Państwu, że ja zażądałem od niego „odszczekiwania” i że on „...nie ma zamiaru tego odszczekać”. Mogło to na Radzie wywrzeć wrażenie, że moje pismo było napisane w tonie niegrzecznym. Dla wyjaśnienia, że ja nie zwracałem się o przeprosiny w tak arogancki sposób, załączam państwu treść wysłanego listu. Jak widać z załączonego listu – nie prosiłem o szczekanie oraz przeprosiny miały dotyczyć zupełnie innej sprawy niż przedstawił to Państwu burmistrz.

Pomawianie mieszkańców gminy, kierowanie się urazami w tworzeniu prawa lokalnego, sianie nienawiści, wprowadzanie Rady w błąd i ukrywanie partyjnej przeszłości nie przystoi powadze urzędu burmistrza, jest łamaniem prawa i oczywistym przejawem korupcji władzy.
Osobiście uważam, że sesje rady nie są najlepszym miejscem do omawiania tego typu spraw, ale nie ja tę sprawę poruszyłem na sesji tylko burmistrz i skoro wobec radnych i gości zostałem pomówiony o oszczerstwo, to na tym samym forum sprawa musi zostać wyjaśniona.
Dla ostatecznego zamknięcia tej nieprzyjemnej sprawy wlewającej jad w życie społeczno-polityczne Wlenia, proszę Radnych o zadanie burmistrzowi prostego pytania – Czy zapisał się do PZPR czy nie?

                                                                   Łączę wyrazy szacunku.
                                                                             Sławomir Osiecki