WPADKA ZASTEPCY
Dodane przez j23 dnia Grudzień 20 2010 00:26:52
16 grudnia zastępca burmistrza Miasta i gminy Wleń Pan Marcin Fluder wziął udział w przetargu na działkę  położona we wsi Modrzewie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był na przetargu w godzinach pracy, służbowym samochodem. Napisali o tym do nas zbulwersowani  uczestnicy tego zdarzenia.
Rozszerzona zawartość newsa
Jeszcze nie ostygły dobrze urny wyborcze, a już mamy nadużycia w niektórych urzędach. Dla przykładu w gminie Wleń wiceburmistrz w godzinach pracy, używając służbowego samochodu, załatwia swoje prywatne sprawy. Pan Marcin Fluder 16 grudnia o godzinie 13:30 był prywatnie uczestnikiem w przetargu w Agencji Nieruchomości Rolnych w Rakowicach Wielkich. Przyjechał zielonym gminnym renault kangoo o numerze rejestracyjnym DLW 11CJ. Po wykonaniu telefonu do Urzędu Miasta i Gminy Wleń dowiedzieliśmy się, że w tym dniu od godziny 11:00 odbiera budynek w Marczowie. Nie jest to pierwsze nadużycie pana Fludra. Renault kangoo o numerze rejestracyjnym DLW 11CJ jest bardzo często widywany w godzinach pracy, jak i po godzinach pracy we wsi Modrzewie, gdzie pan Fluder remontuje dom.
Świadkowie tych zdarzeń nie kryją swojego oburzenia. Gmina Wleń nie należy do najbogatszych. Budżet Gminy wystarczająco obciążają niemałe pensje włodarzy. Jakby tego było mało, w czasie godzin pracy załatwia się prywatne sprawy obciążając kosztami paliwa gminę i wykorzystując do tego gminny samochód.Pozostali uczestnicy przetargu również są zniesmaczeni. Oni przyjechali na przetarg swoimi prywatnymi samochodami, musieli na ten czas zwolnić się z pracy i zapłacić za paliwo z własnych kieszeni.
Czy takie postępowanie staje się powoli w naszym kraju normą? Czy oprócz wynagrodzenia musimy fundować osobom pełniącym funkcje publiczne dla ich prywatnego użytku samochody i paliwo do nich? Jak zareaguje na takie postępowanie burmistrz Wlenia?

P.S. Dla informacji osób chcących potwierdzić prawdziwość zdarzeń mogę podać imiona, nazwiska i numery telefonów innych osób uczestniczących w przetargu oraz dwóch innych świadków będących w tym czasie w Rakowicach.
 
Napisał do wleninfo.pl jeden z uczestników przetargu zbulwersowany faktem wykorzystania służbowego samochodu w celach prywatnych.

- Nie jeżdżę urzędowym samochodem do Modrzewia w prywatnych celach. mówi z kolei dla Lwowek.net zastępca burmistrza pan Marcin Fluder. W swojej wypowiedzi podkreśla, że nie naraził gminy na straty faktem uczestnictwa w prywatnym przetargu,
- W tym dniu byłem na odbiorze domu w Marczowie, co można sprawdzić. Po odbiorze pojechałem do nadzoru budowlanego w Lwówku Śląskim, co także można sprawdzić. Później udałem się do Rakowic, które leżą 3 kilometry do Lwówka Śląskiego. Wszystko zajęło mi około 15-20 minut. To raptem trzy kilometrywyjaśnia
- Proszę zrozumieć, że czas pracy, którą wykonuję jest nienormowany . Bardzo często pracuję po godzinach i w weekendy. Pracuję bardzo dużo, ale o tym już nikt nie wspomni
-Takie zarzuty to zwykłe pomówienie ze strony moich przeciwników politycznych, którzy przegrali wybory i od wielu miesięcy oczerniają mnie i burmistrzadodaje Marcin Fluder.

Przeciwnicy polityczni? - To jakaś  bzdura!. Osoby które nie głosowały na obecnego burmistrza władze Gminy Wleń traktują  jako przeciwników politycznych!? Absurd! Odpowiada jeden z uczestników zdarzenia. Jeżeli Pan Fluder twierdzi, że kiedykolwiek oczerniałem jego lub Burmistrza to niech ma odwagę powiedzieć gdzie i kiedy? w przeciwnym razie jest to tylko zwykłe pomówienie.   Fakty są takie, że pan Fluder w godzinach pracy wykorzystując służbowy samochód załatwiał swoje prywatne interesy.


Kodeks Etyki Służby Cywilnej §1 punkt 6

(Urzędnik) Racjonalnie gospodaruje majątkiem i środkami publicznymi z dbałością o nie i będąc gotowym do rozliczenia swoich działań w tym zakresie.
A jak będzie we Wleniu?

A.Jaśkiewicz