Pogoń Wleń - LZS Kostrzyca 7:0 (3:0) [RELACJA]
Dodane przez j23 dnia Czerwiec 20 2010 18:59:48
Kolejne wysokie zwycięstwo Pogoni. Tym razem zawodnicy Wlenia 7:0 rozjechali LZS Kostrzycę.
Rozszerzona zawartość newsa
Kolejne wysokie zwycięstwo Pogoni. Tym razem zawodnicy Wlenia "rozjechali" LZS Kostrzycę. Relacja wkrótce.

Już od początku spotkania piłkarze z Wlenia przejęli inicjatywę w meczu. Na bramkę nie trzeba było długo czekać bowiem już w 7 minucie jako pierwszy na listę strzelców zapisał się Kunik, który pewnie wykorzystał zagranie od Woźniczki. Po wznowieniu gry goście stworzyli sobie wyśmienitą sytuację na zdobycie gola, ale zawodnik był na pozycji spalonej. Za chwilę kolejna akcja przyjezdnych tym razem w sytuacji sam na sam z Guntherem nasz goalkeeper wyszedł zwycięską ręką z tego pojedynku. Pogoń podenerwowana przebiegiem spotkania wzięła się do roboty. Ładna akcja naszych skrzydłowych pomocników  prawie zakończyła się golem, ale przy strzale Świętochowskiego piłka minęła o centymetry prawy słupek Kostrzycy. Mozolnie przeprowadzony atak na bramkę Pogoni o mało nie zakończyła się golem samobójczym Piotrka Kodzisa, ale piłka na szczęście trafiła w boczną siatkę. Zmasowane ataki Wlenian zakończyły się kolejnym golem Woźniczki, który wykorzystał przyjacielskie podanie od Tomka Zdanowicza.

Pogoń nie spoczywała na laurach tylko konstruowała kolejne akcje. Ofensywne wyjście Pawła Kodzisa zakończyło się dobrym dośrodkowaniem, ale Markiewiczowi zabrakło dosłownie pół metra aby głową skierować piłkę do bramki rywala. Kostaryka skupiła się głównie na defensywie i grania z kontry. W ok. 30 minucie po wykonaniu rzutu wolnego przez gości, Pogoń ratuje poprzeczka przed utratą gola kontaktowego. 5 minut później kolejna bramka dla Wlenia. Ładnym dośrodkowaniem z dużej odległości popisał się Paweł Kodzis. Piłka trafiła do Woźniczki ten zwodem minął obrońcę i uderzył bardzo mocno pod samą poprzeczkę przyjezdnych. Wynik pokazywał już 3:0.

Całkowita dominacja podopiecznych Kazimierza Jóźwickiego nie pozwalała na zbyt wiele 7 drużynie rozgrywek. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie choć na listę strzelców mógł wpisać się ponownie Kunik, ale niestety nie trafił dobrze w piłkę.

Druga odsłona meczu już na samym początku przyniosła 4 bramkę dla Pogoni, której autorem był Świętochowski. Po ładnym dośrodkowaniu z prawej strony boiska zawodnik wyszedł na czystą pozycję i pewnie skierował futbolówkę do siatki Kostrzycy. Po dalekim wybiciu przez Gunthera futbolówkę przejmuję Woźniczka, który zwiódł bramkarza i zagrał do niepilnowanego T.Zdanowicza, a ten pewnie podwyższa wynik.

LZS Kostrzyce ponosiły emocje. Gdyby nie sędzia doszło by do rękoczynów, bo jednemu z zawodników puściły nerwy. Ostatecznie zakończyło się na żółtych kartonikach. Zamieszanie w polu karnym przyjezdnych ewidentnie wykorzystał Markiewicz, który z najbliższej odległości wepchnął piłkę do bramki. Katastrofalne błędy sędziego budziły niezadowolenie u kibiców jak i u samych piłkarzy. Nie podyktował on dwóch ewidentnych karnych na naszych zawodnikach. Jedynie co może wytłumaczyć niefrasobliwego sędziego to młody wiek i brak doświadczenia.

Po rzucie rożnym wykonywanym przez Woźniczkę mógł paść kolejny gol. Zagranie piłki po ziemi na 16 metr do Piotra Kodzisa, który posłał potężną bombę w samo okienko bramki, ale goalkeeper jakimś cudem obronił ten strzał, przy czym doznał lekkiego urazu barku. Mimo to kontynuował grę. Piotrek jest znany ze swoich mocnych uderzeń, który przysparza nie lada problem wszystkim bramkarzom. Goście także stawali przed szansą pokonania Gunthera, ale skuteczność zawodziła.

Po wyprowadzonej kontrze przez Pogoń do piłki dochodzi Tomczak, który mocnym strzałem umieszcza piłkę w siatce, która wcześniej odbiła się od jednego z obrońców i tym samym zmyliła bramkarza. 7:0 dla Wlenia. Do końcowego gwizdka obie strony nie wykorzystały po jednej szansie na zmianę rezultatu w wsteczności wynik nie uległ już zmianie.

Relacja: Tomasz Suski
Pogoń Wleń – LZS Kostrzyca
7:0 (3:0)


Bramki: Woźniczka 2, Kunik, Świętochowski, T.Zdanowicz,  Markiewicz, Tomczak,
Skład: Gunther – Paweł Kodzis (Tomczak), Obłąk, Rykaczewski, Piotr Kodzis – Świętochowski (Marceluk II), Marceluk I, Woźniczka, Kunik – T.Zdanowicz, Markiewicz