Średnio udany weekend piłkarski.
Dodane przez Tobiasz dnia Maj 19 2010 07:55:29
Remis i porażka, to dorobek naszych gminnych zespołów. Pogoń nie straciła punktów w Podgórzynie z Endico, Czarni polegli w Markocicach.

Rozszerzona zawartość newsa
Remis i porażka, to dorobek naszych gminnych zespołów. Pogoń nie straciła punktów w Podgórzynie z Endico, Czarni polegli w Markocicach.

Hit rundy wiosennej pomiędzy Pogonią Wleń, a Endico Gol Jelenia Góra zakończył się bezbramkowym remisem. Do spotkania na szczycie piłkarze Pogoni podchodzili z wielką motywacją. Bowiem wygrana w tym meczu dawała im przedłużenie na awans do wyższej klasy rozgrywkowej. 
Pierwsze minuty meczu były bardzo obiecujące dla naszych zawodników. To oni zaczęli prowadzić grę i śmiało atakować na bramkę rywala. Potem akcja przeniosła się na środek boiska. Gra była bardzo wyrównana. Żadna ze stron nie mogła sobie wypracować  dobrej sytuacji na zmianę rezultatu. W ok. 20 minucie po indywidualnej akcji z prawej strony Kunik dośrodkował piłkę, która minęła obrońców i wpadła wprost pod nogi Świętochowskiego, ale bramkarz ofiarnie obronił jego strzał. Gospodarze jakby się przebudzili po tej akcji i zaczęli poważnie zagrażać pod bramką Pogoni. Kolejne minuty jednak nie przynosiły goli. Gra stała się za to bardziej agresywna. Sędzia pokazał kilka żółtych kartoników dla zawodników z Endico. Kolejną szansą na zmianę rezultatu był rzut wolny pośredni dla Pogoni, który został podyktowany w polu karnym ekipy z Jeleniej Góry. Do piłki podszedł Tomczak i bardzo mocno uderzył piłkę, ale niestety futbolówka odbiła się od muru i wyszła na rzut rożny. W 30 minucie spotkania szansy nie wykorzystał Dziatłowicz po ładnym prostopadłym podaniu od Woźniczki. Spotkanie było bardzo zacięte i stało na wysokim poziomie. Naprzemienne ataki obu drużyn sprawiały wiele trudności obu bramkarzom, ale bliżej zdobycia gola była drużyna z Wlenia. Ich składne akcje sprawiały nie lada problem defensorom Endico, ale za każdym razem brakowało szczęścia. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Druga połowa rozpoczęła się dość spokojnie. Inicjatywę na kilka minut przejęli gospodarze, ale nie stworzyli sobie dobrej sytuacji do zmiany rezultatu. Następnie z minuty na minutę przewaga Pogoni rosła. Na lewej stronie szalał Świętochowski, który nękał bardzo precyzyjnymi dośrodkowaniami defensywę Endico. Niestety Wlenianie nie potrafili udokumentować swojej wyższości nad przeciwnikiem. W tej odsłonie nie brakowało także licznych fauli i żółtych kartek. Cały czas było widać, że walka toczy się o wysoką stawkę jaką jest wygranie grupy i upragniony awans. Ok. 70 minuty po raz kolejny w tym spotkaniu sędzia odgwizduje rzut wolny pośredni na korzyść Pogoni. Piłka tym razem była ustawiona na 6 metrze. Do futbolówki podszedł Woźniczka wycofał piłkę na 11 metr  do Obłąka, a ten przeniósł piłkę nad bramką rywala. Chwilę później groźną akcję przeprowadził napastnik gospodarzy, ale zwycięską ręką wyszedł P.Zdanowicz, który niczym ostatni obrońca wybił piłkę z poza swojego pola karnego. Im bliżej końca spotkania tym wzrastała nerwowość w obu zespołach. Pierwsi do ataku rzucili się zawodnicy Pogoni. W przeciągu 10 minut stworzyli sobie dogodną sytuację do zmiany wyniku, ale po strzale Świętochowskiego bramkarz wyciągnął piłkę końcówkami palców. W 87 minucie po strzale Tomczaka piłka trafia w słupek i tym samym ratuje lidera przed porażką. Chwilę później sędzia doliczył 3 minuty do regulaminowego czasu gry. W tej części przeważali gospodarze, ale oni także nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Wynik zakończył się bezbramkowym remisem.
Po remisie z liderem Pogoń nie zostaje jednak bez szans na wygranie grupy bowiem strata dalej wynosi  5pkt.

Endico Gol Jelenia Góra – Pogoń Wleń 0:0
Skład Pogoni: P.Zdanowicz – Rykaczewski, Obłąk, Marceluk, Churas –Świętochowski, Tomczak, Woźniczka, Kunik – T.Zdanowicz (Nowak), Dziatłowicz
Galeria zdjęć oraz artykuł na stronie jg24.pl

autor: Tomasz Suski


Czarni przed niedzielnym spotkaniem optymistycznie patrzyli w przyszłość. Trzy zwycięstwa z rzędu napawały optymizmem przed rywalizacją z Pogonią Markocice. Jak się później okazało wyrównana walka trwała tylko do 30 minuty meczu. Głodni gry Markociczanie rozbili zespół ze Strzyżowca aż 7:1 (3:0).
Już od przybycia na boisko rywali było wiadomo, że mecz wygrać będzie ciężko. Czarni na murawę wybiegli bez Słobodziana, Frankiewicza, Waleryka, Szkuty i Lendziona, w składzie za to pojawił się, debiutujący w tym roku zawodnik juniorów, Adrian Balakowski.
Wydawało się, kiedy Michalczewski zdobył bramkę na 3:1, na początku drugiej odsłony, że Czarni jeszcze powalczą. Tak też się stało, ruszyli do ataku. Skutkiem tego było zdobycie bramki ponownie przez Michalczewskiego, jednak tym razem sędzia z tylko jemu znanych przyczyn odgwizdał pozycję spaloną. Chwile potem było już 4:1. Kolejne bramki to konsekwencja zrezygnowania piłkarzy ze Strzyżowca. Mecz zakończył się wynikiem 7:1, choć mógł być dużo wyższy.
Mamy nadzieję, że to jednorazowa wpadka naszej gminnej drużyny i już w następnym meczu z Włókniarzem Leśną, na własnym obiekcie, tanio skóry nie sprzedają.

Pogoń Markocice - LZS Czarni Strzyżowiec 7:1 (3:0)
bramki: J. Molka x2, G. Molka x2, Mochnacz, Suchocki, Kloczkowski orax Michalczewski
skład Czarnych: Stech - Kostrzewa, Rak, Wiśniewski, Żmija - Balakowski A. (Warynkiewicz 46'), Rzeźnik, Wąsik, Fryczko - Michalczewski, Romaniak


Kliknij na zdjęcie aby przejść do galerii.