Tajemnica sów z pałacowego parku.
Dodane przez j23 dnia Maj 17 2016 19:50:05
Spacerując po przypałacowym parku możemy natknąć się na młodą jeszcze nie opierzoną sowę.
Z tymi tajemniczymi ptakami zamieszkującymi park wiąże się interesująca historia.
Ptaki  szczególnie upodobały sobie okolice miejsca w którym doszło do morderstwa dziedziczki dóbr Kleppelsdorf  Dorothei  Rohrbeck.
Rozszerzona zawartość newsa
Spacerując po przypałacowym parku możemy natknąć się na młodą jeszcze nie opierzoną sowę.
Z tymi tajemniczymi ptakami zamieszkującymi park wiąże się interesująca historia. Jak mówią okoliczni mieszkańcy sowy pojawiły krótko po tym jak obecny właściciel pałacu pan Sławomir Osiecki przypomniał historię  pięknej dziedziczki dóbr Kleppelsdorf  Dorothei  Rohrbeck  zamordowanej przed ponad stu laty. Co ciekawe, sowy szczególnie upodobały sobie okolice miejsca w którym doszło do morderstwa. Któregoś dnia jeden z ptaków przez otwarte okno dostał się do pałacowo pokoju w którym znaleziono martwą dziewczynę. Sowa zupełnie nie przejmowała się obecnością ludzi spokojnie siedząc na jednym z mebli. Dopiero po pewnym czasie okazało się, że mebel stał  dokładnie tam gdzie znaleziono ciało dziewczyny, a na podłodze jeszcze przez wiele lat po wojnie widoczne były ślady krwi. Gdy w końcu udało się ją wypłoszyć przez kilkanaście następnych dni widziano tego samego ptaka siedzącego na dachu w pobliży pokoju Dorothei. Jakiś czas temu Sowy znikły. Ponoć zostały zastrzelone przez kłusownika. Kilka dni temu w parku pojawiła się młoda sówka. I znowu można ją spotkać w pobliżu pokoju dziedziczki dóbr Kleppelsdorf .







A.Jaśkiewicz