DZIURY WE WLENIU BYŁY SĄ I BĘDĄ!
Dodane przez j23 dnia Kwiecień 27 2016 22:11:27
Dziury w drogach, krzywe chodniki na mieszkańcach Wlenia nie robią najmniejszego wrażenia. Tym bardziej zaskoczył mnie pan Henryk, który pewnego poranka zażądał żebym zrobił zdjęcie i napisał o rozsypującej się studzience na skrzyżowaniu ulic Wąskiej i Ogrodowej.
 Ulice we Wleniu były są i będą dziurawe, a próby ich  łatania przypominają walkę z wiatrakami. Na szczęście nasze społeczeństwo jest spolegliwe i do niewygód przywykłe.

Rozszerzona zawartość newsa
Dziury w drogach, krzywe chodniki na mieszkańcach Wlenia nie robią najmniejszego wrażenia. Tym bardziej zaskoczył mnie pan Henryk, który pewnego poranka zażądał żebym zrobił zdjęcie i napisał o rozsypującej się studzience na skrzyżowaniu ulic Wąskiej i Ogrodowej.
Jak tego nie naprawią to w tej dziurze ktoś nogę złamie! Argumentował całkiem rozsądnie.
 Ulice we Wleniu były są i będą dziurawe, a próby ich  łatania przypominają walkę z wiatrakami.

W ubiegłym roku Urzędowa Ekipa Remontowa od prac wszelakich przeprowadziła naprawę ubytków w jezdniach  nowoczesną metodą  „zimnego asfaltu” i łopaty. (Łopata służyła do uklepywania asfaltu). Niestety ta innowacyjna metoda nie spełniła pokładanych w niej nadziei i po zimnym asfalcie nie pozostał nawet grys. Dziury wprost przeciwnie nawet jakby większe.

Tym razem Urząd do sprawy postanowił podejść bardziej profesjonalnie. Jeszcze miesiąc temu Burmistrz zapewniał,że jak tylko będą lepsze temperatury Ekipa Remontowa zajmie się łataniem dziur. Tym razem może nawet na gorąco! Pod warunkiem jednak wyjaśniał radnym na sesji, że założymy do naszego „Dukato” blachę, auto ma bowiem drewnianą podłogę,a masa aż 300 stopni.
Po wyglądzie ulic można sądzić, że do tej pory blachy nie założono.

Potrzeba matką wynalazku! W  niezwykle oryginalny czy wręcz prekursorski sposób rozwiązano problem dziury i niedrożnej studzienki na rogu ulicy Wąskiej i Placu Bohaterów Nysy. Sposób ten jest godny naśladowania i popularyzacji we wszystkich miejscowościach naszego powiatu. Wszędzie tam gdzie tworzą się kałuże w dziurawych ulicach. Wystarczy tak jak we Wleniu wygrodzić fragment drogi pachołkami i już po kłopocie. Jedyne uwagi  jakie w związku z tym mieli nasi dzielni radni to to, że pachołki są brudne i czarne. Nie mamy środków na nowe pachołki bo musimy kupić agregat dla naszej Ekipy Remontowej wyjaśnił burmistrz.

Kiedy zaczną się remonty? Gdyby nie fakt, że już 8 maja we Wleniu odbędzie się bieg uliczny musielibyśmy pewnie  czekać aż do „Zimnej Zośki” ale jest nadzieja, że w związku z memoriałem  Urzędowa Ekipa Remontowa upora się z dziurami wcześniej. W przeciwnym wypadku zamiast biegu ulicznego będziemy mieli uliczny bieg terenowy.




ROZSYPUJĄCA SIĘ STUDZIENKA NIEMAL NA ŚRODKU SKRZYŻOWANIA. WE WLENIU TAKI WIDOK NA NIKIM NIE ROBI WRAŻENIA.




TYLE POZOSTAŁO PO "ZIMNYM ASFALCIE" UŁOŻONYM METODĄ "UKLEPYWANIA" W OKOLICY "SANATORIUM"




TU ROK TEMU POŁOŻONO "ZIMNY ASFALT"





JAKIEŚ PÓŁ ROKU TEMU "ROZWIĄZANO" PROBLEM KAŁUŻY NA SKRZYŻOWANIU ULICY WĄSKIEJ I PLACU BOHATERÓW NYSY.  RADNYM NIE PODOBAŁ SIĘ KOLOR "PACHOŁKÓW"




WLEŃ - ULICA PRZED "SANATORIUM"




WLEŃ - ULICA LIPOWA



ANDRZEJ JAŚKIEWICZ