KRACH FINANSÓW a radni - bezradni!
Dodane przez j23 dnia Wrzesień 23 2014 23:11:40
W poniedziałek 22 września odbyła się prawdopodobnie przedostatnia sesja Rady Miasta i Gminy Wleń. Chyba tylko nadchodzącym wyborom możemy zawdzięczać ponadprzeciętną aktywność radnych. Nie dotyczyła ona jednak załamania finansów gminy. Do końca roku w budżecie może zabraknąć nawet pół miliona złotych. Na dzień 30 czerwca zadłużenie wymagalne, czyli niezapłacone w terminie zobowiązania wyniosły 139.443 zł (w tym niezapłacony w terminie ZUS Zespołu Szkół). Jednostki budżetowe realizujące zadania gminy nie otrzymywały potrzebnych w terminie należnych kwot.
Rozszerzona zawartość newsa
W poniedziałek 22 września odbyła się prawdopodobnie przedostatnia sesja Rady Miasta i Gminy Wleń. Chyba tylko nadchodzącym wyborom możemy zawdzięczać ponadprzeciętną aktywność radnych. I tak radny Stanisław Malinowski z troską pochylał się nad gałęziami które przez osiem lat jego kadencji rosły nad drogami i w końcu należało by je wyciąć. Radny Skrobuk przypomniał sobie o szpecącym centrum miasta budynku „Basztowej”, Radny Birulo zauważył dziurę w drodze, a pani przewodnicząca Kotołowska zniszczony od chyba kilku lat asfalt przed Ośrodkiem Zdrowia. Pozostałych radnych ze słodkiego letargu nie było w stanie wybudzić nawet widmo utraty mandatu.

Od niemal ośmiu lat przyglądałem się pracy radnych poprzedniej i obecnej kadencji. Byłem obecny na większości sesji. Niestety wnioski z tych obserwacji nie są zbyt budujące. W mojej ocenie radni przychodzili i nadal przychodzą na obrady zupełnie nie przygotowani. Wygląda na to, że nie zapoznają się z podstawowymi dokumentami dotyczącymi funkcjonowania gminy. Na poniedziałkowej sesji po raz kolejny miałem okazję o tym się przekonać.

W otrzymanych przez radnych materiałach znalazło się sprawozdanie z wykonania budżetu za pierwsze półrocze 2014 roku. Z analizy tego dokumentu wynika, że gmina stanęła na krawędzi załamania finansów. O utracie płynności finansowej przez urząd pisałem niemal pół roku temu. Od tego czasu sytuacja uległa wyraźnemu pogorszeniu.

Na dzień 30 czerwca zadłużenie wymagalne, czyli niezapłacone w terminie zobowiązania wyniosły 139.443 zł (w tym niezapłacony w terminie ZUS Zespołu Szkół). Jednostki budżetowe realizujące zadania gminy nie otrzymywały potrzebnych w terminie należnych kwot, wystąpiły również opóźnienia z przekazaniem środków podmiotom, którym gmina zleciła wykonanie zadań. Gmina zmuszona była również spłacić zadłużenie KZOM wynikające z wieloletniej niegospodarności w zakładzie w kwocie 275.660 zł.

Wnioski do sprawozdania przedstawione przez panią Marię Gierczyk są wprost druzgocące i to zarówno dla sprawującego urząd burmistrza Bogdana Mościckiego jak i popierającą go Radę Miasta.

W przypadku utrzymującej się nadal niskiej realizacji dochodów z tytułu sprzedaży majątku i podatku od nieruchomości należy w drugim półroczu 2014 roku dokonać zmniejszenia dochodów i wydatków na kwotę 500.000 zł” pisze pani Skarbnik.

Oznacza to, że na koniec roku w kasie gminy może zabraknąć pół miliona złotych, a w konsekwencji drastyczne cięcie wydatków i w przyszłym roku zamiast inwestycji program naprawy finansów.

Jedyną uwagą piętnastu obecnych na sali radnych było pytanie pana Marka Koczarskiego o zakup odzieży ochronnej do szkoły. Pozostawiam ten fakt bez komentarza!

Patrząc na katastrofalny stan finansów, nastroje i opinie mieszkańców Wlenia, a przede wszystkim okolicznych wiosek, które do tej pory były swoistą ostoja sprawującego władzę burmistrza, w nadchodzących wyborach możemy być świadkami SPEKTAKULARNEJ KLĘSKI Bogdana Mościckiego gdy nie zdoła wejść do drugiej tury wyborów.








ANDRZEJ JAŚKIEWICZ