WYROK SĄDU ZA KOMENTARZ NA WLENINFO!
Dodane przez Administrator dnia Marzec 09 2014 20:24:30
Komentarze obrażające innych użytkowników to od lat zmora moderatorów i administratorów  forów internetowych. Niestety problem ten nie ominął  portalu Wleninfo. W Sądzie Okręgowym w Gdańsku zapadł wyrok w precedensowej dla Wleninfo sprawie o pomówienie w komentarzu pod artykułem. Sławomir Osiecki pozwał Luka V. o to, że w czasie kampanii wyborczej  oskarżył go o próbę spekulacji za plecami mieszkańców państwowymi gruntami na Tarczynce.
Rozszerzona zawartość newsa
Komentarze obrażające innych użytkowników to od lat zmora moderatorów i administratorów różnego rodzaju i forów internetowych. Niestety problem ten nie ominął również portalu wleninfo.

W Sądzie Okręgowym w Gdańsku zapadł wyrok w precedensowej dla Wleninfo sprawie o pomówienie w komentarzu pod artykułem. Sławomir Osiecki pozwał Luka V. o to, że w czasie kampanii wyborczej  oskarżył go o próbę spekulacji za plecami mieszkańców państwowymi gruntami na Tarczynce. Sąd pierwszej instancji uznał powództwo w całości i nakazał pozwanemu zamieszczenie sprostowania i przeprosin oraz wpłacenie 4 tys. zł na cele charytatywne i pokrycie wszelkich kosztów sądowych. Pozwanemu przysługuje prawo do odwołania się od tego wyroku.


Ciekawostką w tej sprawie była linia obrony pozwanego. Nie przyznał się do winy. Dopiero po prośbie o zwrócenie się o pomoc policji belgijskiej w ustaleniu adresu sprawcy, przyznał, że wpisu dokonano z jego komputera.

Wyroki Sądu Najwyższego wyraźnie wskazują, że w przypadku przestępstw internetowych wystarczające do skazania jest ustalenie właściciela adresu sieciowego. Doradzamy więc większą powściągliwość w emocjonalnych wypowiedziach, gdyż mogą spowodować kłopoty prawne. Zniesławienia mogą być ścigane zarówno na drodze cywilnej, jak i w procesie karnym z art. 212 KK.

Ostatnio pojawia się na Wleninfo wiele komentarzy zamieszczanych za pośrednictwem bramek internetowych zmieniających źródłowy adres IP. Zapytaliśmy więc pana Osieckiego, który sam jest ekspertem w dziedzinie bezpieczeństwa w Internecie, czy takie postępowanie chroni sprawcę przed wykryciem?

"Absolutnie nie. Dostawcy usług sieciowych zmuszeni są ustawowo i w drodze odrębnych rozporządzeń do przechowywania przez okres 3 lat wielu danych dotyczących połączeń. Adres IP jest tylko jednym ze zbieranych atrybutów. Możliwe jest odtworzenie całego połączenia, bez względu na to, czy stosuje się bramki, czy nie. Zauważmy, że sprawcy zniesławień wysokich urzędników państwowych ustalani są w ciągu paru minut”.


A.Jaśkiewicz

O zjawisku TROOLINGU na wleninfo. pl pisałem - "Czy bać się Troola"