wleninfo.pl wykorzystuje pliki cookie. Korzystanie z wleninfo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na stosowanie plików cookie. więcej w Regulaminie
Nazwa Użytkownika   Hasło      Zapamiętaj mnie



Kliknij aby wejść do pełnej galeriiKliknij aby wejść do pełnej galeriiKliknij aby wejść do pełnej galeriiKliknij aby wejść do pełnej galeriiKliknij aby wejść do pełnej galerii
Wiatraki za miedzą ?
Okolica

Przekraczając w Zgorzelcu granicę polsko – niemiecką nie sposób nie zauważyć lasu wiatraków. Dla jednych jest to symbol nowoczesności dla innych monstra szpecące krajobraz. Czy za kilka lat podobne widoki będziemy mieli u nas?


 Już od kilku lat gminy Pogórza Sudeckiego odwiedzają przedstawiciele firm zainteresowanych lokalizacją na tym obszarze ferm wiatrowych. Mamią właścicieli terenów zyskami, jakie będą ich udziałem pod warunkiem, że wyrażą zgodę na ich lokalizację. Prawdą jest, że do kasy gminy od każdego wybudowanego wiatraka wpłynie podatek. Będzie on jednak stosunkowo niewielki, bo liczony jedynie od wartości fundamentów oraz masztu wieży (a nie wartości całego urządzenia). Właściciel pola, co prawda otrzyma czynsz za dzierżawę terenu. Jednak nikt nie wspomina o znacznej utracie wartości gruntów, na którym ustawiono wiatraki, oraz o wyłączeniu terenów leżących w ich pobliżu z budownictwa (również gospodarczego). Już sama budowa wiatraka powoduje znaczną degradację terenu. Fundament w zależności od wielkości obiektu może mieć wielkości 20m x 20m i głębokość ok. 4-5 m. Po ustawieniu urządzenie będzie funkcjonowało przez następne 30 lat. Wiatraki to również zagrożenie dla migracji ptaków i nietoperzy. Nie do końca wyjaśniono oddziaływanie infradźwięków emitowanych przez obracające się łopaty śmigieł na człowieka. Między innymi z tego względu w Niemczech dopuszcza się budowę ferm wiatrowych w odległości, co najmniej 3 km od siedzib ludzkich, w USA 12 km, a w Polsce 500m!

Wysokie na 120 m wiatraki wywierają ogromny wpływ na krajobraz. Budowle usytuowane na osiach widokowych zeszpecą to, co mamy najcenniejszego - piękno krajobrazu.

Dla naszego regionu jedyna szansa na rozwój jest turystyka. Coraz liczniej odwiedzający nas goście przyjeżdżają ze względu na ciszę, spokój i niezniszczoną przez człowieka przyrodę. Czy zgadzając się na budowę ferm wiatrowych nie stracimy jedynego atutu, jaki jeszcze nam pozostał?

 

Na podstawie konferencji z 03.02.2010 r. która odbyła się w Lubomierzu
 


Sprawozdanie z konferencji poświęconej rozwojowi energetyki wiatrowej na Pogórzu Izerskim która odbyła się 3 lutego w Lubomierzu       

                             LUBOMIERZ 3 LUTEGO 2010R.

 Problematyka elektrowni wiatrowych jest niezwykle złożonym i skomplikowanym zagadnieniem, Pan HENRYK WOJCIECHOWSKI, doktor inżynier nauk technicznych na Wydziale Elektrycznym Politechniki Wrocławskiej w Zakładzie Sieci i Systemów  Elektroenergetycznych, zajmujący się elektrowniami, wykorzystującymi odnawialne źródła energii, w szczególności elektrowniami wiatrowymi, opłacalnością ich inwestycji, przedstawił szczegółową analizę zysków i strat jakie opisana inwestycja przyniesie wszystkim mieszkańcom Pogórza Izerskiego.

 W czasie wystąpienia poruszane były tematy ekonomicznych aspektów inwestycji, oddziaływanie wiatraków na życie i zdrowie człowieka, na środowisko naturalne. Naukowiec z dużym doświadczeniem, przytaczał przykłady ze świata, jak i przypadki napotkane w Polsce np. co do warunków na jakich podpisywane są umowy z rolnikami, ostrzegając przy okazji przed nieuczciwymi deweloperami czy inwestorami. Całość wystąpienia podsumować można kilkoma spostrzeżeniami:

·         instalacja elektrowni wiatrowych na Pogórzu Izerskim jest nieopłacalna (zbyt mała prędkość wiatru na Pogórzu Izerskim). Po ewentualnym bankructwie (przedsięwzięcie lokowane jest na niekorzystnym pod względem wiatrowym obszarze) firm inwestujących w elektrownie wiatrowe, demontaż wiatraków i innych urządzeń, oraz wszelkie związane z tym koszty - spadną na Gminę!

·         wiatraki potwornie oszpecą piękny, turystycznie atrakcyjny krajobraz Gmin Pogórza Izerskiego, ( wysokość wiatraka będzie wynosiła ok. 100 – 150 m, tj. ok. 4 do 5 krotności wysokości przeciętnej wieży kościelnej, czyli dochodzić będzie prawie do wysokości Pałacu Kultury w Warszawie! - 167,68m - bez iglicy ) i pośrednio spowodują, że:

o       istotnie spadną ceny gruntów

o       istotnie spadną zyski mieszkańców

o       istotnie spadną dochody Gminy!

·         elektrownie wiatrowe wpływają na wzrost poziomu bezrobocia poprzez ograniczenie możliwości rozwoju turystycznego regionu!

·         Gmina może być zmuszona sądownie do płacenia odszkodowań sąsiednim gminom i mieszkańcom z racji utraconych dochodów i utraconych wartości gruntów!

·         elektrownie wiatrowe są bardzo szkodliwe dla ludzi i zwierząt. Wiatraki oprócz uciążliwego, całodobowego hałasu mogącego doprowadzić do trwałego uszkodzenia słuchu, emitują równie szkodliwe, niesłyszalne infradźwięki, wprawiając w rezonans ciała istot żywych, prowadząc do trwałych uszkodzeń organów wewnętrznych (serce, wątroba, nerki itd)!

Ludzie mieszkający w pobliżu elektrowni wiatrowych często chorują na depresję, apatię lub inne zaburzenia psychiczne, cierpią na bezsenność, mają poczucie zmęczenia, znużenia i senności, nie zdając sobie sprawy z tego co naprawdę jest ich przyczyną. Infradźwięki mogą nawet zatrzymać pracę rozrusznika serca osoby przebywającej  lub mieszkającej w pobliżu farmy wiatrowej!

·         podczas budowy ulegają zniszczeniu lokalne drogi, mosty, dewastowane jest środowisko naturalne (setki ton betonu i stali, które trzeba wwozić ciężkim sprzętem na miejsca instalacji)!

·         śmigła wiatraków zabijają ptaki, wiatraki znajdujące się na szlakach ptasich przelotów są dla nich śmiertelnym zagrożeniem!

·         oblodzone zimą śmigła wiatraków zrzucają lód, stanowiąc śmiertelne zagrożenie dla ludzi i zwierząt

·         wiatraki stanowią zagrożenie podczas burz - metalowe, wysokie konstrukcje (150 m) podczas wyładowań atmosferycznych - „wyłapują je” ulegając przy tym uszkodzeniom. Oderwane łopaty wirnika mogą odlecieć na odległość nawet 900 m!

·         wiatraki zakłócają odbiór telewizji, radia i telefonii komórkowej!

Zysk jest tylko jeden: Gmina otrzyma 2 % podatku lecz jedynie od fundamentów elektrowni wiatrowych, a nie od obszaru, który wydzierżawia przedsiębiorca pod wiatrak, średnio 1 hektar. Smutna prawda wprowadziła większość, z ponad 150 zgromadzonych osób, w osłupienie.

Poza dr inż. Henrykiem Wojciechowskim wystąpili również:

 

DR MIECZYSŁAW SOBIK - adiunkt w Zakładzie Klimatologii i Ochrony Atmosfery Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego wydziału Nauk o Ziemi i Kształtowania Środowiska Uniwersytetu Wrocławskiego, przedstawił badania dotyczące warunków wiatrowych naszego trenu, oraz wyniki obserwacji meteorologicznych, z których jednoznacznie wynika, iż warunki wiatrowe na Pogórzu Izerskim są niekorzystne dla instalowania tu elektrowni wiatrowych.

 

 DR JOANNA FURMANKIEWICZ - doktor  chiropterologii Instytutu Zoologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego, prezes Biuletynu Wrocławskiej Grupy Chiropterologicznej, przedstawiła problematykę związaną ze śmiertelnością ptaków i nietoperzy – ssaków, będących na wyginięciu, a którym rozwój energetyki wiatrowej katastrofalnie to zagrożenie zwiększa.

 





 WOJCIECH KAPAŁCZYŃSKI - wieloletni Kierownik  Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu jednoznacznie skrytykował zamiary lokalizowania elektrowni wiatrowych na tak bezcennych kulturowo obszarach jak Pogórze Izerskie, czy Kotlina Jeleniogórska oraz podkreślił unikalny krajobraz kulturowy gminy Lubomierz.

 




 JACEK JAKUBIEC - reprezentujący Fundację Kultury Ekologicznej „Dwór Czarne” oraz Euroregion Nysa powiedział, że mimo iż jest ekologiem i zwolennikiem odnawialnych źródeł energii, nie wyobraża sobie elektrowni wiatrowych w krajobrazie Sudetów i ich pogórza.  Ubolewał też nad tym, że w Polsce krajobraz ciągle nie jest postrzegany jako element środowiska przyrodniczego oraz, że pojęcie estetyki krajobrazu jest zupełnie lekceważone.




Po wystąpieniu prelegentów, wypowiedzi przedstawicieli Urzędu Ochrony Zabytków, Fundacji Kultury Ekologicznej, głos zabrała również EWA GROCHOWSKA -  z Towarzystwa Górskiego Róża Kłodzka z Ziemi Kłodzkiej, która podkreśliła groźny problem niedoinformowania mieszkańców Ziemi Kłodzkiej o inwestycjach elektrowni wiatrowych oraz walki o ochronę tak bezcennego przyrodniczo, kulturowo i turystycznie regionu jakim jest Ziemia Kłodzka. Opowiedziała również o protestach mieszkańców, jakie miały miejsce w Gminie Międzylesie i Bystrzyca Kłodzka, a związane były z błędną lokalizacją elektrowni wiatrowych.

Wszystkie wystąpienia podsumował KRZYSZTOF ROZPĘDOWSKI, Prezes Stowarzyszenia Dobków z Pogórza Kaczawskiego, który unaocznił zgromadzonym, jak wygląda krajobraz wsi po zainstalowaniu kilkunastu turbin wiatrowych. Wizualizacja przekonała największych sceptyków – wiatraki nie mogą stanąć na Pogórzu Izerskim!!!

Następnie zaczęła się dyskusja. Jako pierwszy głos zabrał  Prezes Fundacji „Zamek Chudów”, poseł na sejm ANDRZEJ SOŚNIERZ, który podkreślił podstawowe znaczenie turystyki jako źródła dochodu mieszkańców regionu o tak ogromnym i wciąż niewykorzystanym potencjale turystycznym. Zwrócił uwagę, że turystyka jest również gałęzią przemysłu, ale nie ingerującą w otoczenie lecz naturalnie wpisującą się weń i przynoszącą dużo większe korzyści niż elektrownie wiatrowe. Pogórze Izerskie to region o ponadprzeciętnej wartości przyrodniczej, krajobrazowej i wypoczynkowej przyciągający ludzi z miast z całej Polski i z zagranicy.

 Głos zabrali również włodarze Lubomierza i Wlenia – jedyni z 6 zaproszonych burmistrzów i wójtów, którzy zaszczycili nas swoją obecnością na spotkaniu. Żaden z burmistrzów nie zadeklarował jednoznacznie, że elektrownie wiatrowe nie powstaną na Pogórzu Izerskim. Burmistrz Wlenia Bogdan Mościcki zapewnił, że na terenie gminy Wleń oraz na terenach z nią graniczących, wiatraków nie planuje. Burmistrz Lubomierza Wiesław Ziółkowski wymijająco stwierdził: ”w miejscach gdzie wiatraki nie mogą być lokalizowane to ich nie będzie ale tam gdzie wiatraki nie będą przeszkadzać mogą być lokalizowane” czym wywołał dezaprobatę publiczności. Z sali słychać było głosy” My nie chcemy ani jednego wiatraka na Pogórzu Izerskim!!!”.

Luk Vanhauwaert właściciel Pałacu Lenno nieopodal Wlenia, uciekł z Belgii aby zamieszkać  jak to określił, w jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie.  Uciekł od belgijskich farm elektrowni wiatrowych, zdegradowanego krajobrazu, skażonego powietrza i gleby, przetworzonej żywności, hałasu by osiedlić się  właśnie tutaj. Luk z pełną charyzmą zdefiniował Polskę jako kraj czysty, nie skażony przemysłem, o niezaburzonym krajobrazie a my powinniśmy to docenić, zrobić wszytko by zachować to niepowtarzalne, wyjątkowe dobro.

Józef Mrówka, przewodniczący Rady Powiatu Lwóweckiego zwrócił uwagę na niebezpieczny sposób sporządzania umów dzierżawnych proponowanych przez inwestorów rolnikom, co w ogóle stanowi zagrożenie dla rozwoju rolnictwa.

Henryk Wydra, rolnik z Pasiecznika poruszył kontrowersyjną kwestię wstrzymywania sprzedaży ziemi przez Agencję Nieruchomości Rolnych. Agencja na wieść o przystąpieniu do zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta i Gminy Lubomierz, zatrzymała sprzedaż ziemi dla rolników i mieszkańców, co w efekcie spowodowało również wzrost cen gruntów. Rolnik mówił, że w jego i okolicznych wsiach inwestorzy szukali osób chętnych do wydzierżawienia lub sprzedania ziemi pod elektrownie wiatrowe. Pan Wydra oznajmił, że nie uległ pokusie opłat za dzierżawę jego gruntów, ponieważ zależy mu na zachowaniu normalnych warunków uprawy i hodowli. Skrytykował również podejście Europy Zachodniej do rolnictwa, bardzo ekspansywne i dalekie od naturalnego  rolnictwo. Pan Wydra chce żeby jego krowy pasły się na normalnej zielonej łące. Te oczywiste słowa bardzo przemówiły do zgromadzonych osób.

Głos zabrali radni Gminy Mirsk, którzy kilka miesięcy wcześniej,  nieświadomi skali zjawiska, jednogłośnie przyjęli uchwałę o możliwości lokowania źródeł energii odnawialnej na terenie swojej gminy. W czasie spotkania zdali sobie sprawę z konsekwencji swojej decyzji i zobowiązali się do zmiany tej uchwały. Głos zabrała również sołtyska Świecia, wsi z pogranicza Gminy Mirsk i Leśna, gdzie planowana jest ogromna farma wiatrowa. Pani Maria Maliszewska  stanowczo zaprotestowała przeciwko temu projektowi, apelując do władz o zdrowy rozsądek oraz bezwzględne informowanie społeczeństwa o tak ogromnych i długoplanowych inwestycjach.

Wiele zgromadzonych osób jednoznacznie wypowiadało się przeciwko lokowaniu elektrowni wiatrowych na Pogórzu Izerskim. Mimo, że na sali byli również przedstawiciele inwestorów nikt z nich nie zabrał głosu. Podczas całego trzy i półgodzinnego spotkania nie został wypowiedziany ani jeden argument za lokowaniem elektrowni wiatrowych na Pogórzu Izerskim.


Redakcja A.Jaśkiewicz


Komentarze
slon dnia luty 15 2010 21:49:31
Ha ha ha ha - kon by sie usmial. Zeszla sie banda nawiedzonych ekologow i glupoty wygaduja. Wiatraki nie bo ptaki i nietoperze. Elektrownie wodne nie bo ryby , raki , zaby , kijanki itd. Energetyka jadrowa nie bo skarzenia , Czarnobyl itd. Pozostaje wracac do lampy naftowej lub kaganka z baraniego loju. NAJWIEKSZYM ZAGROZENIEM W ZWIAZKU Z ENERGETYKA WIATROWA SA TACY WLASNIE PSEUDO-SPECJALISCI JAK CI Z TEGO SPOTKANIA ORAZ CALA RESZTA TZW. EKOLOGOW.
Wilma dnia luty 15 2010 22:08:07
Pewnie, że nie stawiać sobie w ogródku, bo to głupota... Zachować należytą odległość od zabudowań, wykorzystać nieużytki i korzystać ze zdobyczy cywilizacji! Czyste to, wydajne i bezpieczne: nie dajmy się zwariować!
Piękno krajobrazu? Koń by się uśmiał! Syf wszędzie prawie z malarią i nikomu jakoś nie przeszkadza! Zwierzęta tzw. "domowe" wałęsają się głodne samopas - i jest OK, a troska o nietoperze, że im się nie spodoba, ekologom sen z oczu spędza!
Jak ja nie lubię obłudy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
archibud dnia luty 15 2010 22:23:00
Pan Wojciech K. konserwator to pięknie nadaje .Tylko jak mu się deski podłogowe stuletnie z jego unikalnych zabytków zwalało prze jego domem to inaczej gadał.
Komentarz dnia luty 16 2010 05:14:52
Należy jeszcze dodać, że nie do końca zbadany pozostaje wpływ sąsiedztwa elektrowni wiatrowych na nośność kur:D. Najłatwiej pozyskać energię z kopalnych źródeł. No i jest do czego dowalić jakiś podatek, choćby akcyzę. Niestety te źródła się kiedyś skończą to raz, a dwa to jest dostarczanie do atmosfery de facto energii słonecznej nagromadzonej w tej postaci w minionych okresach geologicznych. Jeżeli chcemy jeszcze,jako gatunek, jakiś czas pomieszkać na tej planecie nie ma wyjścia, długofalowo pozostaje nam energia Słońca, wiatru i wodna. Amen!
eko dnia luty 16 2010 12:53:53
Brawa za zorganizowanie spotkania w Lubomierzu.
Dożyliśmy czasów, że możemy decydować o inwestycjach w naszym sąsiedztwie, to się chyba nazywa demokracja.
Zdecydowane NIE dla ferm wiatrowych na terenach atrakcyjnych turystycznie.
Wilma dnia luty 16 2010 13:01:53
do Eko: ... A "TAK" dla nędzy, brudu i totalnej niemocy? Nikt normalny nie będzie stawiał ferm wiatrowych na szlakach turystycznych (przynajmniej taką mam nadzieję), ale jest tyle różnych zakątków, których "atrakcyjność" bije po oczach ostatnim stadium zaniedbania, że nie powinno być większych problemów z umiejscowieniem... Nota bene - sieć energetyczna też przepiękna raczej nie jest, tzn. - co? Wracamy do palenia ognisk w jaskiniach? Bo to najbardziej ekologiczne?
do Autora dnia luty 16 2010 16:41:47
Niestety artykul nie jest obiektywny. Opisane spotkanie jak sie okazuje nie bylo poswiecone "rozwojowi energetyki wiatrowej" lecz jego powstrzymaniem. Naturalnie kazdy ma prawo do swojego zdania, ale az tak tendencyjnego tekstu dawno nie widzialem. A autor nawet sie nie podpisal :) Strasznie mnie boli jak czytam takie 'rydzykowe' robienie ludziom sieczki...
Co do meritum, to wiadomo ze Polska do 2020r musi pozyskiwac 20% energii ze zrodel odnawialnych. Wiec takie fermy sa konieczne. Ich negatywny wplyw na srodowisko w porownaniu z obecnymi elektrowniami weglowymi jest praktycznie zaden. Nie wiem jakie warunki wiatrowe panuja na Pogorzu Izerskim, ale jezeli ktos zbada, ze wystarczajace - to niech buduje. Nikt nie postawi wiatrkakow ot tak, bo koszt ich budowy jest ogromny. Powinno sie mieszkancow przygotowywac i tlumaczyc jak sie nie dac przy okazji budowy zrobic na szaro, a nie straszyc diablem.
Luk Vanhauwaert dnia luty 16 2010 19:24:09
30 lat temu, kiedy pojawily sie te pierwsze wiatraki, bylem entuzjasta takiego sposobu pozyskiwaia energii. Lekcewazac ich negatywne efekty, myslalem, ze bedzie to czysta energia, nie wrazliwa na szantaz krajow-producentow ropy i powodujaca zmniejszenie szkodliwych producentow jak elektrownie weglowe. Ale dzisiaj wiemy, ze nawet pozytywne strony wiatrakow nie sa tak rewelacyjne. Przede wszystkim wydajnosc; nawet w krajach preferencyjnych, gdzie zawsze wieje wiatr jak Holandia czy Belgia, caly park instalowanych wiatrakow produkowal nawet nie wiecej niz okolo 20% energii przewidywanej, co w konsekwencji powoduje masowe stawianie wiatrakow, a co gorsza, tez nie przyczynialo sie do zmniejszania central weglowych. Zawsze musza one zostac i byc czynne w przypadku kiedy wiatr nie wieje. Wiatraki tez nie sa rozwiazaniem na szantaz krajow produkujacych olej. Najnowsze elektrownie wiatrowe juz nie funkcjonuja za pomoca skrzyni biegow, tylko bezposrednio z silnikiem na siec. W tej technologii do produkcji silnikow uzywa sie mineraly, ktore tylko sa kopane w 90% w Chinach.
Nie zgadzam sie, ze spotkanie bylo tendencyjne, bo napewno miedzy uczestnikami bylo wielu zwolennikow wiatakow, ktorym nie zabroniono udzialu w dyskusji, ale widzac wiedze i argumenty uzyte podczas spotkania, erudyje i kompetencje dr Henryka Wojciechowskiego, i ogrom faktow i statystyk, ktore zaprezentowal, nie otworzyli ust, bo wiedzieli, ze nie beda mieli zadnych szans. Nie tylko publiczna opinia, ktora jak ja 30 lat temu, byla pozytywnie nastawiona na wiatraki, widzac teraz te negatywne efekty zmienila zdanie, ale tez jest wiele krajow zachodnich, ktore juz na dzien dzisiejszy coraz mniej entuzjastycznie popieraja ta forme zielonej energii. Tu, na Dolnym Slasku, mamy jeszcze gorsze warunki dla wiarakow. Wydajnosc moze nawet nie osiagnac 15% z powodu slabych wiatrow. Innymi slowy musimy zainstalowac 100 wiatrakow z ktorych tylko 15 naprawde bedzie produkowac energie. Tu, jesli chcemy sprostac wymogom 20% odnawialnej energii, lepiej grajmy karta hydroenergii. Przed wojna Niemcy na tych terenach produkowali za pomoca turbin wodnych prawie 60% ich potrzeb energetycznych. Mogloby sie wydawac, ze to na dzien dzisiejszy za malo, ale wtedy na tym terenie bylo wiecej przemyslu jak dzis. Nawet we Wleniu, Nielestnie, czy Debowym Gaju jest miejsce do zainstalowania takiej hydroelektrowni. W Marczowie juz jest.
Calkowicie inaczej jest z wiatrakami domowymi. Tam energia jest magazynowana w spakietowanych akumulatorach, jest ona czystym zyskiem.
Do Luk Vanhauwaert dnia luty 16 2010 20:22:12
Szanowny Panie. Z wielka uwaga i zaciekawieniem przwczytalem Pana wpis na tym forum. Z jego tresci wynika ze w Belgii zajmowal Pan stanowisko co najmniej rowne Krolowi. Te gornolotne zwroty "bylem entuzjasta" etc.etc. Za kogo Pan sie uwaza??? Jesli w Belgii byl Pan taki wazny to po jaka cholere przyjezdzal Pan w okolice Wlenia. Tylko czekac kiedy napisze Pan ze to dzieki Panu kolaj zelazna zastapila dylizanse. Prosze wziasc pod uwage fakt ze Swiat idzie do przodu i z Pana zdaniem nikt sie na tym Swiecie nie liczy. Jak rowniez ze zdaniem Panu podobnych "maciwodow". Wietraki i tak beda budowane. Bez wzgledu na to co Pan o tym sadzi. A swoja droga to uwazam ze powiniem Pan jesc jak najwiecej ryb morskich tudziez mieso z innych stworzen zyjacych w morzu. Mieso to jak wiadomo zawiera duze ilosci fosforu , ktory dodatnio wplywa na rozwoj umyslowy. Mysle ze w Pana przypadku wystarcza jakies dwa, trzy przecietnej wielkosci wieloryby.
Luk Vanhauwaert dnia luty 16 2010 20:51:22
I powyzej takie sa te fachowe proargumenty zwolennikow wiatrakow.
Wilma dnia luty 16 2010 21:06:04
Szanowny Panie. Z wielka uwaga i zaciekawieniem przwczytaleDo Luk Vanhauwaert m Pana wpis na tym forum. Z jego tresci wynika ze w Belgii zajmowal Pan stanowisko co najmniej rowne Krolowi. Te gornolotne zwroty "bylem entuzjasta" etc.etc. Za kogo Pan sie uwaza??? Jesli w Belgii byl Pan taki wazny to po jaka cholere przyjezdzal Pan w okolice Wlenia. Tylko czekac kiedy napisze Pan ze to dzieki Panu kolaj zelazna zastapila dylizanse. Prosze wziasc pod uwage fakt ze Swiat idzie do przodu i z Pana zdaniem nikt sie na tym Swiecie nie liczy. Jak rowniez ze zdaniem Panu podobnych "maciwodow". Wietraki i tak beda budowane. Bez wzgledu na to co Pan o tym sadzi. A swoja droga to uwazam ze powiniem Pan jesc jak najwiecej ryb morskich tudziez mieso z innych stworzen zyjacych w morzu. Mieso to jak wiadomo zawiera duze ilosci fosforu , ktory dodatnio wplywa na rozwoj umyslowy. Mysle ze w Pana przypadku wystarcza jakies dwa, trzy przecietnej wielkosci wieloryby.

Ten, kto to napisał, strzelił sobie w kolano, bo pokazał, jakim jest ksenofobem i dyletantem. Gratuluję talentu do prowadzenia dyskusji ;))
Można się z kimś nie zgadzać, ale trzeba mieć jakieś argumenty, prawda?
Myślę, że w Twoim przypadku nawet stado wielorybów nie pomoże...
Do Wilma dnia luty 16 2010 21:29:26
Argument jest tylko jeden. Swiat musi ( Slownie - musi ) inwestowac i rozwijac tzw. " energetyke z alternatywnych zrodel " bo to jedyna droga . Dlaczego nikt z tych pseudo- fachowcow z powyzszego spotkania nie wspomnial ani slowem o tym ile strat przynosi energetyka oparta na weglu. Dymy , emisja dwutlenku wegla , haldy popiolow , zanieczyszczona woda , obnizenie poziomu wod gruntowych itd. itp. Prawda wiatraki szpeca krajobraz. Za to przeogromne wyrobiska kopalni odkrywkowych wegla w Turoszowie . Koninie czy Belchatowie czynia ten krajobraz niezwykle pieknym i atrakcyjnym . Jakze piekne sa dymiace kominy . ogromne gory popiolow ,zasypane przez haldy wioski np. Wigancice. Jakiez niezapomniane wrazenie sprawiaja wymarle stawy i wyschniete jeziora , rzeki bez zycia. Jakie przepiekne sa ciagnace sie kilometrami wielkie tasmociagi i przeogromne koparki.No ale to wszystko nic w porownaniu do wiatrakow.To Ty szanowna Wilmo i Pan Panie Luk nie macie zadnych argumentow. Wy jestescie po prostu przeciwko wszystkim i wszystkiemu.
Luk Vanhauwaert dnia luty 16 2010 21:56:52
ENERGIA ODNAWIALNA: TAK, WIATRAKI: NIE!
Panie "Do Wilma", chyba Pan nie dobrze czytal moj tekst,ironia tych wiatrakow jest to, ze i tak te kopalnie musza zostac. Mimo tych gigantycznych parkow wiatrakowych. Bo co zrobimy jak nie wieje, nie ma jeszcze sposobu magazynowania tej energii. Nie jestem przeciw wszystkiemu i wszystkim. Tez uwazam, ze musimy wybrac jakas energie odnawialna i mysle, ze najlepsza na terenie Dolnego Slaska bylaby hydroenergia. Oprocz energii wiatrowej jest wiele innych alternatyw, lepszych od wiatrakow jak biogaz, energia sloneczna, podziemne gazowanie wegla, geotermia etc.
mazi dnia luty 16 2010 22:04:59
jesli ktos myśli ze budując farmy wiatrowe pozbędzie sie elektrowni wiatrowych to bardzo sie myli ( wystarczy zerknąc na Danie , która ma naprawdę problem z nadmiarem tej energi , i którą sprzedaje ponizej kosztów produkcji chociażby do niemiec) , energia wiatrowa jest jedna z najdroższych ponieważ i tak cały czas trzeba miec zapas takiej energi z elektrowni konwencjonalnych, jeśli chcemy rozwijać energetyke to jądrową i elektrownie wodne , no i oczywiście modernizacja elektrowni weglowych ( jesteśmy potentatem węglowym a mielibysmy z tego niekorzystać????). Jezli myslicie ze jak jakas firma wybudyje u nas wiatraki to energia będzie tańsza to jestescie w wielikm błędzie .W całym rozrachunku energia zielona jest jedna z najdroższych.
Wilma dnia luty 16 2010 23:33:13
do "Do Wilma": A czytać mógłbyś się nauczyć? Ja akurat jestem ZA elektrowniami wiatrowymi (jako laik - nie mam zamiaru upierać się przy czymś, o czym wiem tyle, co mi się "o uszy obiło"). Jestem przeciwko chamstwu i inwektywom skierowanym przeciwko oponentom
(np.
Za kogo Pan sie uwaza??? Jesli w Belgii byl Pan taki wazny to po jaka cholere przyjezdzal Pan w okolice Wlenia. Tylko czekac kiedy napisze Pan ze to dzieki Panu kolaj zelazna zastapila dylizanse.
oraz
uwazam ze powiniem Pan jesc jak najwiecej ryb morskich tudziez mieso z innych stworzen zyjacych w morzu. Mieso to jak wiadomo zawiera duze ilosci fosforu , ktory dodatnio wplywa na rozwoj umyslowy. Mysle ze w Pana przypadku wystarcza jakies dwa, trzy przecietnej wielkosci wieloryby.

Jest to wstrętne i płaskie - i nie świadczy najlepiej o piszącym, prawda?
Do Pana Luka dnia luty 17 2010 12:39:46
Bardzo ciekawy wpis. Co do tendencyjnosci tekstu (jak i spotkania), o ktorej wczesniej pisalem - niestety nadal podtrzymuje swoje zdanie. Spotkanie bylo jednostronne. Nie bylo zadnego 'kontrdyskutanta' dla Pana Wojciechowskiego. Mowi Pan, ze byli obecni rowniez zwolennicy tej technologii, ale nie odwazyli sie zabrac glosu. Mi akurat nic nie wiadomo, zeby tacy byli zaproszeni i wycofali sie ze swojej prezentacji po wysluchaniu Pana Wojciechowskiego.
A dalej do meritum - byc moze wydajnosc tego rozwiazania nie jest oplacalna. Ale ja wlasnie o tym pisalem - ze jezeli postawienie wiatrakow np. w Tarczynie nie bedzie oplacalne, to nikt ich tam nie bedzie stawial. Nikt przeciez nie wyrzuci pieniedzy w bloto. Naturalnie inwestycje takie sa prowadzone przy ogromnym dofinansowaniu publicznym (a szczegolnie Unijnym). I to decydenci przydzielajac srodki publiczne powinni rozpatrywac oplacalnosc danego interesu. To jest czysta ekonomia i sila argumentu.
Niestety spotkania tego typu jak w Lubomierzu pokazuja, ze 'przeciwnicy' wlasnie nie za bardoz maja silne argumenty ekonomiczne, technologiczne, statystyczne, itp... Tylko musza siegac do paskudnej praktyki podburzania ludzi. Wyglada to tak, ze teraz jest nadzieja, ze jak ktos bedzie stawial wiatrak w naszym rejonie to ludzie zaprostestuja. A to nie jest argument. Dla mnie osobiscie to straszna obluda i strasznie mnie denerwuje takie stawianie sprawy.
Zreszta bardzo podobnie jest w innych dziedzinach (planowanie przebiegu autostrad, miejsc pod inwestycje). Sa silne lobby, ktorym cos nie jest na reke i nie uzywaja merytorycznych argumentow, tylko wciskaja zwyklym ludziom kit o szkodliwosci i w ogole wiele innych bajek. Niestety prawda o Polakach jest taka, jak powiedzial kiedys posel Kurski: 'Ciemny lud wszystko kupi'...
mazi dnia luty 17 2010 14:25:09
zobaczcie ze zachód powoli odchodzi od elektrowni wiatrowych - a my chcemy odwrotnie na siłę. I nie chodzi mi wcale o ich szkodliwość , lecz opłacalność ( jeśli chcemy w przyszłości mieć zapewnioną energię i niekoniecznie najdroższą ) to musimy szukać innych żródeł niż fermy wiatrowe. Jeśli chodzi o naszą gminę to możemy byc spokojni - nikt tutaj nie będzie ze względów finansowych próbował takich inwestycji robić.
Wilma dnia luty 17 2010 14:48:50
O opłacalności nie będę się wypowiadać, bo brak mi przesłanek w tej materii, ale argumentacja o oszpeceniu przecudnej urody krajobrazu naszego wydała mi się obłudna i naciągana - i tego dotyczy mój sprzeciw wobec wrogów ferm wiatrowych.
Do Wilma dnia luty 17 2010 18:19:54
Gdyby glupota miala skrzydla to Ty latalabys jak orzel !!!
eko dnia luty 17 2010 19:23:36
Wiesz Wilmo, odnoszę wrażenie, że nie potrafisz zrozumieć trwogi właścicieli nieruchomości, których chce się uszczęśliwić tym nowoczesnym dobrodziejstwem. Prawda jest taka, że ceny nieruchomości mocno spadają z powodu tego typu inwestycji.
Ale Ciebie to chyba nie obchodzi, bo mieszkasz w bloku, i już nie martwisz się o żródło dochodów, bo jesteś emerytem.
Rozumiem również, że posiadasz wielki telewizor, w którtym oglądasz cudowne krajobrazy; ja takiego niestety nie mam...
heh dnia luty 17 2010 20:10:46
Wiatraki są ładne z daleka, z bliska tracą na urodzie ;)
Poza tym poco się w nie pchać gdy ma się rzekę, którą można spokojnie wykorzystywać do generowania zielonej czystej energii.

A co do innych form, ciekawą idee przedstawił kiedyś pan Luk Vanhauwaert o wykorzystaniu energii geotermalnej, która wydaje mi się dużo bardziej trafiona niż wiatraki ;)
Komentarz dnia luty 17 2010 20:17:16
Chyba jednak nie zasługujemy na zamieszkanie na tej planecie na dluzej. Ja sądze,że zgubi nas pazerność drzemiąca w ludzkiej naturze, wynikająca z tego nieufność i brak możliwości współpracy.No chyba, że wcześniej najada nas OBCY:D.
Luk Vanhauwaert dnia luty 17 2010 20:21:33
Pan "Do Pana Luka", ja, i wiem, ze bardzo wielu ekologow w Belgii, mocno popieralem stawianie wiatrakow kiedy te pojawily sie na rynku. Ale w krotkim czasie odczulismy bardzo wiele negatywnych aspektow tych urzadzen i bilans okazal sie bardzo szybko na niekorzysc, wiecej bylo minusow jak plusow. Kiedy juz ekolodzy stracili zaufanie i mieli watpliwosci to zwykly lud juz wiele wiele wczesniej znienawidzil ten sposob pozyskiwania energii. W tej chwili publiczna opinia u nas jest w wiekszosci negatywnie nastawiona do wiatrakow. I to nie jest dlatego, ze oni sa buntowani przez jakiekolwiek lobby, bo naprawde od poczatku inwestorzy wiatrakow mieli duze poparcie publiczne, ale dlatego, ze ludzie odczuli to na wlasnej skorze. Prosze, niech Pan nie lekcewazy zdrowego refleksu ludu.
W tej chwili wiatraki sa tylko budowane w miejscach gdzie jest 100% pewne, ze negatywne aspekty sa minimalne i wydajnosc inwestycji jest maksymalna. jedyne miejsce gdzie takie warunki sa to srodek morza, daleko od wybrzeza, na mieliznach, gdzie nie ma ruchu statkow.
Nie bede powtarzal tutaj tych wszystkich plusow i minusow i nie jest prawda co Pan mowi, ze dr Wojciechowski probowal wplywac na uczestnikow emocjonalnie i ich podburzac ale bardzo rzeczowo, podpierajac sie badaniami, statystykami, ekonomia i raportami inwestorow wytlumaczyl na czym polegaja minusy i plusy elektrowni wiatrowych. Kazdy, ktory przyszedl, a mogl przyjsc kazdy, bo ogloszenia o spotkaniu byly rozwieszone w widocznych miejscach, mogl pozniej zabrac glos w dyskusji. Tak jak zrobilem to ja, Jacek Jakubiec, Jozef Mrowka i wielu innych, tak samo zwolennicy wiatrakow, ktorych tez pewnie na sali bylo kilku, mogli wziazc udzial w dyskusji i przedstawic swoje argumenty.
I jeszcze cos bardzo krotko o ekonomii stawiania wiatrakow: nie ma czystej ekonomii stawiania wiatrakow. Energia produkowana jest kilka razy drozsza i ani jeden producent czy inwestor postawilby wiatrak gdyby nie byl dotowany. Fakt, jak jeszcze masowo sa budowane i ogromnie dotowane swiadczy tylko o tym, ktore lobby producentow jest jeszcze najsilniejsze, to nie przeciwnicy wiatrowni Ale to bardzo szybko moze sie zmienic.
Jan Łobocki dnia luty 17 2010 22:06:52
Panie Luk miałem okazje być na tym spotkaniu. Przedstawiona strona ferm wiatrowych miała pokazać mieszkańcom dawnego woj. jeleniogórskiego a w tym powiatu lwóweckiego,lubańskiego ,jeleniogórskiego i zgorzeleckiego, że te tereny są mało atrakcyjne pod względem silnych wiatrów a zarazem pokazać jak wpływają nie korzystnie wiatraki na wszelkiego rodzaju zwierzęta w tym szczególnie ptaki. Wszelkiego rodzaju spekulacje i demagogie o stawianiu wiatraków na terenie gminy Wleń należy schować do szuflady z prostego powodu, gdyż TUTAJ JEST "PARK KRAJOBRAZOWY DOLINY BOBRU"!!!!!
Co do drugiej strony, która mogła mieć inne zdanie to bardzo przepraszam ale na spotkaniu tym nie było ,żadnego przedstawiciela ferm wiatrowych, ani z polski ani z zagranicy więc skończmy z tym jedno stronną propagandą NIE BO NIE!!
Czytając Pana komentarz mam wrażenie ,że przyznaje się Pan do błędów popełnionych 30 lat temu odnośnie stawiania ferm wiatrowych na terenie Belgii to tak samo jak teraz nie którzy mieszkańcy Wlenia mówią ,że komunizm był ZŁY ale 30 lat temu należeli do niego i w pochodach nieśli czerwone szturmówki a w kieszeni marynarki trzymali czerwone legitymacje z napisem PZPR. Życze Panu wytrwałości w dążeniu do celu zgodnie z Planem Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Wleń.
Wilma dnia luty 17 2010 22:48:44
eko - Ty się o moje dochody nie troszcz, bo naprawdę nie musisz; daję radę, jak dotąd i myślę, że się to nie zmieni.
Powtarzam - nie czuję się ekspertem w dziedzinie wiatraków i pojęcie mam o nich takie, jak przeciętny człowiek. Argumentem jest dla mnie ich nierentowność - jeśli jest potwierdzona, to nie ma o czym gadać... Ale szermowanie "argumentami" o oszpecaniu krajobrazu w sytuacji, gdy Wleń i okolice wprost zasypane są śmieciami, latem w mieście cuchnie nieludzko, dookoła widać tylko dewastację i zaniedbanie - to (wybacz!) śmieszy mnie to!
Gdyby nawet elektrownie wiatrowe miały być naszym zbawieniem, to tylko idiota stawiałby je na gruntach użytkowych, jeśli jest alternatywa w postaci nieużytków.
Co do rozszalałego rolnictwa w okolicy: kiedyś zwiedziłam okoliczne wsie, chcąc nabyć drogą kupna jaja, ser, mleko i jakieś niezmiernie ekologiczne warzywka od tzw. "chłopa" i dowiedziałam się, że chłopu nie opłaca się hodowanie kur czy, Boże broń! krowy, nie wspominając o uprawie marchewki czy pietruszki... Więc na co te wiatraki mają szkodzić? Nietoperz, to - jak mniemam - ominie sobie spokojnie to, co mu bruździ i będzie żył dalej. Przeżył azotox, azbest, nawozy sztuczne, to i wiatrak mu nie wróg ;)
Sławek Osiecki dnia luty 18 2010 18:14:07
Myślę, że jak w każdym przypadku obowiązuje zasada zdrowego rozsądku. Wiatraki nie są narzędziem Szatana. Złe są tylko wtedy, kiedy wredny i głupi człowiek umieści je nie tam gdzie trzeba. Pewnie narażę się niejednemu stwierdzeniem, żę dobrze zlokalizowane fermy elektrowni wiatrowych są na swój sposób ładne i często urozmaicają monotonny krajobraz równinny. Wiele jest takich ferm na Pomorzu i nikomu nie przeszkadzają. Tam wiatry są bardziej przewidywalne i wieja zwykle w typowych kierunkach. Oczywiście parki krajobrazowe i ich otuliny nie są miejscem do stawiania elektrowni wiatrowych. Niestety mało kto to rozumie. Przyglądając sie naszemu planowi zagospodarowania, widać, że na Tarczynce, w pobliżu zabytkowego folwarku, można by je postawić jako "drobną produkcję". Biorąc pod uwagę bezwzględnośc naszych decydentów, zmuszony jestem przyłączyć się więc do grona przeciwników elektrowni wiatrowych w naszym regionie.
Anty K. dnia luty 18 2010 22:54:54
Ciekawa dyskusja. Za wyjątkiem kilku wrednych wpisów, cieszy mnie fakt, że większość przemawia mocnymi argumentami. Największym zyskiem jest i będzie zdrowie. Na podstawie danych z ostanich lat wynika jednoznacznie, że dźwięk i padający cień obracającyh się śmigieł doprowadza do trwałych zabużeń w psychice. Cieszy mnie, mimo wszystko fakt dbałości o krajobraz. Tego typu budowle są w moich oczach gorsze od dwutlenku węgla. Dla mnie jest b.ważne, że społecznść jest czujna i rozumie potrzeby inne niż tylko mamonę i jest o wiele mądrzejsza. Chociaż na codzień zajmuję się między innymi energią odnawialną, to wiatraki zdecydowanie NIE!
Luk Vanhauwaert dnia luty 19 2010 00:01:32
Panie Lobocki, nie wolno mowic polprawdy. Faktycznie byl Pan na tym spotkaniu, ale wyszedl Pan z sali razem z Pania Iwona Kobirecka i z Panem Andrzejem Jaskiewiczem w polowie spotkania. Pozniej bylo jeszcze conajmniej 40 minut dyskusji. Ta dyskusja byla moderowana przez przewodniczacego rady gminy Lubomierz. Kiedy Pan powyzej przeczyta wypowiedz burmistrza Lubomierza, to zauwazy Pan, ze gmina Lubomierz jest pozytywnie nastawiona do lokalizacji na ich terenie elektrowni wiatrowych. Trudno nazywac to spotkanie, moderowane przez przewodniczacego rady gminy pozytywnie nastawionej do lokalizacji wiatrowni, jako jednostronne. Moderator bardzo, bardzo chetnie dalby glos jakiemus propagandyscie wiarakow, niestety nikt nie reagowal na jego zachety. I nie bylo tak, ze na sali nie bylo nikogo "za", bo niedaleko Pana siedzial polski przedstawiciel niemieckiej firmy, ktory bardzo aktywnie pracuje ze sztabem ludzi nad penetracja wiatrakow w naszym regionie. Poznalem ta osobe, bo wczesniej widzialem ja u jedengo z wiekszych rolnikow.
Zapamietalem to spotkanie bardzo dobrze, bo rolnik po chlopsku powiedzial do niego: s........j! Dziwi mnie tez, ze Pan jest w stanie stwiedzic, ze na calej sali,na ktorej najmniej bylo 200 ludzi, nie bylo tam ani jednego zwolennika wiatrakow, jak Pan twierdzi. Czy zna Pan tych 200 ludzi kazdego z osobna?
I odnosnie zmiany zdania: sami macie takie powiedzenia, ze tylko krowa nie zmienia pogladow. Czlowiek uczy sie kazdego dnia, musi sie przyzwyczajac do wielu nowych rzeczy, analizuje plusy i minusy, sprawdza, jak teoria zgadza sie z praktyka, w pewnym momencie definiuje pewna konkluzje. Dla Belgow trwalo to 30 lat aby zmienic zdanie na temat wiatrakow i dla Polakow trwalo to prawie 45 lat, aby zauwazyc, ze komuna, mimo teoretycznie bardzo fajnej filozofii, w praktyce okazala sie horrorem i utopia.
Nie jest tajemnica, ze Pan jest czescia grupy ludzi posiadajacych polityczne ambicje. Ja, jako wyborca, ktory bedzie niedlugo chcial zadecydowac na kogo glosowac, jestem zainteresowany Waszym stanowiskiem odnosnie wiatrakow. Moje pytanie jest merytoryczne, bo wszyscy wiemy juz dawno, ze w naszej gminie nie beda lokalizowane wiatraki, ale wczesniej lub pozniej, kazda plityczna opcja musi sie ustosunkowac do odnawialnej energii. Nigdy nie glosuje na osobe ale na program, wiec jestem bardzo ciekaw Pana i Panskich przyjaciol politycznych zdania na ten temat.
~X dnia luty 19 2010 16:00:34
"Prawdą jest, że do kasy gminy od każdego wybudowanego wiatraka wpłynie podatek. Będzie on jednak stosunkowo niewielki, bo liczony jedynie od wartości fundamentów oraz masztu wieży"

-ale to zawsze coś, bo od "agroturystyki" to gmina chyba nie ma nic.

"Dla Belgow trwalo to 30 lat aby zmienic zdanie na temat wiatrakow i dla Polakow trwalo to prawie 45 lat, aby zauwazyc, ze komuna, mimo teoretycznie bardzo fajnej filozofii, w praktyce okazala sie horrorem i utopia."

-Luk, historia była trochę inna, system ten został narzucony siłą, przy biernej postawie sojuszników, poczytaj sobie na temat Jałty, Polacy od razu wiedzieli z kim maja do czynienia i szkoda tych 45 straconych lat.
Anty K. dnia luty 19 2010 20:14:03
Ciekawe i jednocześnie dziwne jest to, że wypowiedzi p. Luka są traktowane i komentowane iście po chamsku. Nie jestem z niczym związany ani zależny od p. Luka, ale podziwiam go za siłę i wolę działania. Decydując się żyć i pracować pośród tak perfidnie płytkiej społeczności niezdawał sobie sprawy z czym i z kim będzie musiał się zmierzyć. Wiem, że zdecydowana większość widzi jego zamierzenia i działania bardziej optymistycznie. Szacunek, że potrafi przyznać, że kiedyś widziaŁ te działania inaczej. Czepianie się drobnych przejęzyczeń, to też przesada. Ciekawe, ilu spośród tych zajadliwie
krytykujących posługuje się przynajmniej jednym obcym językiem?
Indywidualista nie znaczy egoista, a czas wspólnoty na siłę już minął. Faktem
jest, że krajobraz okolic Wlenia jest urzekający i tak, mam nadzieję pozostanie. Więcej optymizmu proszę państwa życzę.
eko dnia luty 19 2010 21:14:02
Tarczynka, jeszcze bez wiatraków; widok z górnej Bystrzycy.

czart dnia luty 20 2010 10:04:02
Ze względów:
ekonomicznych - koszt wyprodukowania wiatraka a zyski z produkcji energii
estetycznych - równie dobrze można stwierdzić, że maszty GSM też są ładne, jak się na nie patrzy z daleka
geograficznych - nie mamy tutaj stałych wiatrów mogących napędzać elektrownie
Nie jestem zwolennikiem wiatraków.
Moim zdaniem na naszym terenie energia geotermalna ma duże szanse powodzenia. Tylko jak na razie nikt się tym nie interesuje.
Na przykład odwiert w Jeleniej Górze/Cieplicach od kilku lat ma zakręcony kurek i nic się z tym nie dzieje...
U nas nie ma pieniędzy na badania, gdzie najlepiej zrobić odwiert...
Wokół Wlenia jest mnóstwo miejsc świadczących o aktywności wulkanicznej na tych terenach.
Po co szukać "wiatru w polu" kiedy pod nogami leży rozwiązanie?
A na początek wystarczy dotować domowe instalacje z kolektorami słonecznymi. Jeśli kilkadziesiąt gospodarstw zamontuje na dachach kolektory to po przeliczeniu okaże się, że energia w ten sposób uzyskana jest taka sama jak z wiatraka a krajobraz ocaleje, na zdrowiu nic nie podupadnie a i ludzie będą zadowoleni bo pieniędzy więcej w kieszeni zostanie.
Tylko kto tutaj myśli o ludziach...
A dla władz, które wiecznie narzekają na brak środków mam przysłowie:
KTO CHCE COŚ ZROBIĆ SZUKA SPOSOBU,
KTO NIE CHCE, SZUKA POWODU.
czart do ~X dnia February 19 2010 16:00:34 dnia luty 20 2010 10:20:01
Nic z agroturystyki wygląda tak, że ludzie przyjeżdżający tutaj muszą co najmniej kupić sobie coś do jedzenia w miejscowych sklepach. Część podatku który płacą zostaje w gminie.
Poza tym turyści chętnie poszliby i wydali więcej pieniędzy, tylko gdzie??!!
Na zamek, który od kilku lat jest w remoncie albo w ruinie zagrażającej życiu??
Do restauracji w rynku miasta, której nie ma od kilku lat??
Popływać rekreacyjnie na zalewie Pilchowickim do którego jedyne zejście w postaci ośrodka wodnego jest okupowane przez prywatnego właściciela i praktycznie zamknięte od kilku lat dla turystów??
Przejść się szlakiem edukacyjnym zniszczonym w kilka miesięcy od powstania??
A może zobaczyć zniszczoną ruinę grobowca w Maciejowcu, którego ja pamiętam jeszcze sprzed kilku lat w dobrym stanie
A na koniec może sie przejechać piękną trasą kolejową super szybkim expresem...
Każdy kto tutaj przyjeżdża a mam co roku wielu nowych gości mówi mi, że są to bardzo ładne tereny. Ale infrastruktura turystyczna jest totalnie do dupy! Sory za wyrażenie, ale jego dobitność dokładnie określa stan rozwoju turystyki w naszej gminie.
A popsuty monitorek przy ratuszu jest moim zdaniem potrzebny jak majtki panience lekkich obyczajów.
Wilma dnia luty 20 2010 11:23:48
Czarcie, z ust mi wyjąłeś ;)))
Anty K. dnia luty 21 2010 20:39:53
Macie w większości rację. Tylko trzeba znaleźć, gdzie tkwi problem?
Może również w nas samych? Sam nie wiem, ale tutaj przeważnie nic nie wychodzi. W wielu gminach wspólne i szczere działanie przynosi sukces. Tutaj zawsze były i są przynajmniej 2 przeciwne sobie obozy. Widać to również po wpisach obok i powyżej. Szkoda, bo efekty są takie jakie widać na każdym kroku. Myślę, że każdy powinien zacząć jednak porządki od siebie. O sukcesach i klęskach decydują jednak ludzie! Jest wiele gotowych planów geotermii, a na terenie gminy Wleń jest to nie ciekawie. Czarku, jak sam zauważyłeś nie wszystko pasuje do pięknego krajobrazu. Sam zauważyłeś, tam coś zniszczono, gdzie indziej zamknięto. Robią to przecież
konkretni ludzie, a tajemnicą poliszynela jest to, że duża część wie kto to zrobił i kto to robi. Leżące śmieci w lasach itd. i itp. A tak na marginesie ta cała ekologia to jeden wielki kant i manipulacja. To nic innego , jak wielki biznes kosztem normalnch ludzi. Tak, jestem za postępem, ale nie za wszelką cenę i wbrew wszystkiemu. Ta zima pokazuje, jaka jest siła natury.
Ironią jest to, że drewno (drzewo jeszcze rośnie) jest najbardziej ekologicznym paliwem. Jenego jestem pewien, że od nas zależy najwięcej.
radomiczanka dnia marzec 21 2010 22:53:40
A moze zaczac od presji na aktualnego dostawce energii - ktorego, linie
przesylowe, sa w takim stanie, ze traca 20 - 30 proc. energii uzyskiwanej
z wegla?
Moze zastanowic sie na wspominana tutaj hydroenergetyka? Istnieje infrastruktura pozostawina przez eks gospodarzy - Niemcow?

I jaki jest zwiazek komunizmu z rozwiazaniami dotyczacymi szukania nowych zrodel energii? Dyktatura? Przeciez wlasnie toczy sie dyskusja, organizowane
sa spotkania z udzialem ekspertow, jest internet dla dociekliwych, sa samorzady, od ktorych nalezy wymagac realizacji woli demokratycznej wiekszosci.
Ponizej krytyki sa wypowiedzi kierowane do Flamanda, mieszkanca gminy Wlen, sugerujace, ze nie jest u siebie, albo, ze moze w kazdej chwili wyjechac.
Przypominam niesmialo o emigracji Polakow do Niemiec, do Niderlandow, do Anglii.
Czy prymityw, ktoremu ciazy na duchu obecnosc Flamanda zyczylby sobie takiego traktowania Polonii za granica?
pp dnia kwiecień 14 2010 12:21:12
Szanowni Państwo, Porozmawiajcie z energetykami na temat wydajności wiatraków. Zmienna moc wiatraka, zależna od wiatru powoduje konieczność rezerwowania w elektrowniach konwencjonalnych (węglowych, gazowych, jądrowych). Gdzie tu ekologia?
Popatrzcie na strony Urzędu Regulacji Eenrgetyki, i porównajcie sobie ceny energii z wiatraków i energii z tradycyjnych źródeł, zobaczycie różniecę. A potem jak wam rachunki za prąd skoczą o 50%, to się nie zdziwcie, tylko płaćcie. Płaćcie na zyski zagranicznych inwestorów.
Wiatraki tak, ale jako małe przydomowe instalacje mogą rzeczywiście pomóc. Ale u nas pompuje się kasę w kieszenie bogatych cwaniaków. A wy, zwykli mieszkańcy, co z tego macie? Zmalał wam rachunek za prąd? Mi nie.
INFO dnia kwiecień 26 2010 22:49:28
Polecam obiektywne info o wiatrakach, bo to co wyczyniają przeciwnicy wiatraków woła o pomstę do nieba, taki ciemnogród.
Info na:
http://wiatrowa.xn.pl
głos z daleka dnia wrzesień 07 2010 01:46:00
Witam,
Chciałem dodać coś od siebie:
Miałem kiedyś zamiar kupić dom w pięknej okolicy, tak ze dwie, trzy.. gminy od Waszej. Chciałem tam zamieszkać, pracować, płacić podatki, chciałem promować swój biznes i okolicę. cóż, dowidziałem się, że wybudują tam piękną, nowoczesną, wielką farmę wiatrową. Powiem Wam: -Nic tam nie kupię ! Nie chcę, żeby moje dzieci nabawiły się jakiejś padaczki czy depresji. Nie ma na to dowodów...? HA ha... przekonajcie turystów, że super jest mieszkać pod wibrującym śmigłem, emitującym infradźwięki na nieznaną odległość i z nieznanym skutkiem. Zresztą przekonujcie się na własnych dzieciach, ja swoim nie zaryzykuję ;) Powiem tyle- nawet tam więcej nie pojadę, bo po co ?! Stalowe konstrukcje mam tu w wystarczających ilościach.
Jeśli pozwolicie Waszym urzędnikom nastawiać u siebie wiatraków, to zapomnijcie o turystach i zapomnijcie o inwestorach !
Poczytajcie, popytajcie, ile naprawdę gminy z farmami wiatrowymi mają z tego kasy.
Pilnujcie swoich radnych, burmistrzów i sołtysów !
Nie dajcie się sprzedać (za frajer) !
zxeuymqii dnia maj 30 2014 13:42:03
e4YQCu <a ***="http://lhwlwzrrvnnf.com/">lhwlwzrrvnnf</a>, mpzjcrfhohlm, [link=http://hriiejdnguau.com/]hriiejdnguau[/link], http://qtltcdybjqfi.com/
zxeuymqii dnia maj 30 2014 13:42:14
e4YQCu <a ***="http://lhwlwzrrvnnf.com/">lhwlwzrrvnnf</a>, mpzjcrfhohlm, [link=http://hriiejdnguau.com/]hriiejdnguau[/link], http://qtltcdybjqfi.com/
Clfyyfpk dnia czerwiec 05 2014 14:45:04
yersinia free credit score
Dodaj komentarz
Nick:



4 + 2:
Do komentujących

Przypominamy: Komentarze, które łamią Regulamin wleninfo.pl, nie dotyczą artykułów, newsów, zdjęć, są wulgarne, obraźliwe, naruszające prawa osób postronnych, propagujące nienawiść i przemoc, wpisywane z bramek będą usuwane!

Treci komentarzy opublikowanych na portalu wleninfo.pl są wyłącznie prywatną opinią użytkowników. Za treć opublikowanych komentarzy odpowiada ich autor. Komentarze internautów nie przedstawiają stanowiska wleninfo.pl

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Statystyka
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 394
Najnowszy Użytkownik: Anton25
ogłoszenia
GLKS Pogoń Wleń

Wulkanizacja

Wulkanizacja
ARTYKUŁY HISTORYCZNE RELACJE VIDEO Z ŻYCIA GMINY

Zapomniani - Chyliński
Lähnmühle - młyn we ...
90 rocznica tragedii...
ZAMEK WLEŃ ANNO DOMI...
Komu nie bije dzwon
Skradzione herby Pał...
Dzień zwycięstwa czy...
Jak promowano Lähn (...
O żmijach i złotym s...
Zamek Lenno w opałach!

więcej artykułów

Dzik(i) Wleń
Dzwon Dorothei
27 Rajd Karkonoski
Rewitalizacja miasta?
Sprawa Tarczynki
Spływ Bobrem
Podtopienia w Łupkach
Zrzut wody w Pilchowicach
DZIUNIA
26 Rajd Karkonoski
Sesja RMiG- sprawy różne
DERBY Pogoń : Czarni

video archiwum

Brak zawartości dla tego panelu

więcej artykułów
 
LOSOWE ZDJĘCIEOstatnio widzianiPogoda dla Wlenia

Urodziny Gołębiarki
Urodziny Gołębiarki
Urodziny Gołębiarki


j2339 weeks
Administrator308 weeks
tender308 weeks
jasiek308 weeks
admin309 weeks
gisia310 weeks
jordan311 weeks
enisia311 weeks
lekul311 weeks
Maskonp311 weeks

new.meteo.pl
Copyright © Wleninfo.pl. Projekt i kodowanie : Piotr 'kintar' Kawecki - Satis sp. z o.o.
Powered by PHP-Fusion & EP IV © 2003-2005.
11364018 Unikalnych wizyt

Wszelkie materiały zawarte w serwisie zostały opublikowane nieodpłatnie oraz za zgodą ich właścicieli. Kopiowanie zawartości serwisu bez zgody redakcji zabronione.